← Wszystkie artykuły

Poradnik

Powtórki rozłożone w czasie: dlaczego jedna noc przed sprawdzianem to za mało

· 4 min czytania · Zespół zakuwaj.pl

Czym jest krzywa zapominania, dlaczego nauka „na raz” szybko wyparowuje i jak ułożyć powtórki, żeby materiał został w głowie na tygodnie, a nie na jeden dzień.

Znasz to: siedzisz do północy przed sprawdzianem, rano jeszcze wszystko pamiętasz, piszesz całkiem nieźle – a tydzień później nie potrafisz odtworzyć połowy materiału. To nie znaczy, że masz słabą pamięć. Tak działa pamięć każdego człowieka, a nauka „na raz” jest po prostu najmniej wydajnym sposobem, żeby coś zapamiętać na dłużej.

Dobra wiadomość: da się to zmienić bez dokładania godzin nauki. Wystarczy inaczej je rozłożyć.

Krzywa zapominania

Pod koniec XIX wieku niemiecki psycholog Hermann Ebbinghaus postanowił zmierzyć, jak szybko zapominamy. Uczył się na pamięć list bezsensownych sylab (takich jak „WID” czy „ZOF”), żeby żadna z nich nie kojarzyła mu się z niczym znajomym, a potem sprawdzał, ile z nich pamięta po kilku minutach, godzinach i dniach.

Wynik opisał jako krzywą, którą dziś nazywamy krzywą zapominania. Najważniejsze wnioski są dwa:

  • Najwięcej zapominamy na samym początku. Największy spadek przychodzi w ciągu pierwszych godzin i dni po nauce. Potem zapominanie zwalnia.
  • Każda powtórka spłaszcza krzywą. Materiał powtórzony zapomina się wolniej niż za pierwszym razem, a po kilku powtórkach potrafi zostać w pamięci na miesiące.

Od czasów Ebbinghausa ten efekt sprawdzono w setkach badań – na słówkach, faktach historycznych, wzorach, a nawet na umiejętnościach ruchowych. W psychologii nazywa się go efektem rozłożenia w czasie (ang. spacing effect).

Dlaczego nauka na ostatnią chwilę wydaje się działać

Skoro tak, to czemu wkuwanie w nocy przed sprawdzianem w ogóle działa? Bo sprawdzian jest następnego dnia – czyli zanim krzywa zapominania zdąży mocno opaść. Na krótką metę masowa nauka potrafi dać przyzwoity wynik.

Problem zaczyna się później:

  • materiał z jednego działu przydaje się w kolejnym (bez ułamków nie ma procentów, bez procentów nie ma zadań z ekonomii),
  • na koniec roku, na egzaminie ósmoklasisty albo na maturze trzeba pamiętać wszystko naraz,
  • każde wkuwanie od nowa zajmuje prawie tyle samo czasu, co pierwsze.

Nauka rozłożona w czasie kosztuje mniej więcej tyle samo godzin, ale daje wiedzę, która zostaje.

Jak rozłożyć powtórki w praktyce

Nie potrzebujesz skomplikowanego systemu. Wystarczy zasada: wracaj do materiału, zanim zdążysz go zapomnieć, i z każdym razem rób coraz dłuższą przerwę.

Przykładowy plan dla nowego tematu:

  1. Dzień 0 – uczysz się tematu pierwszy raz.
  2. Dzień 1 – krótka powtórka, najlepiej w formie sprawdzenia się (fiszki, pytania).
  3. Dzień 3 – kolejna powtórka.
  4. Dzień 7 – powtórka.
  5. Dzień 14–21 – powtórka.
  6. Po miesiącu – ostatnie sprawdzenie; jeśli wszystko pamiętasz, możesz wracać rzadziej.

Kolejne powtórki są coraz krótsze, bo pamiętasz coraz więcej. Pierwsza może zająć kwadrans, piąta – dwie minuty.

Wskazówka: nie trzymaj się tych liczb co do dnia. Ważniejsze od dokładnych odstępów jest to, żeby w ogóle wracać do materiału – i żeby przerwy się wydłużały.

Powtórki dopasowane do tego, co umiesz

Nie każda informacja jest tak samo trudna. Stolicę Francji zapamiętasz po jednej powtórce, a datę pokoju w Oliwie być może po pięciu. Dlatego lepsze systemy powtórek zmieniają odstępy osobno dla każdej informacji:

  • jeśli odpowiedź przyszła ci łatwo – następna powtórka może być dużo później,
  • jeśli się pomyliłeś – wracasz do niej szybko, a odstępy zaczynają rosnąć od nowa.

Najprostsza wersja to pudełko Leitnera, wymyślone w latach 70. przez niemieckiego dziennikarza Sebastiana Leitnera. Fiszki leżą w kilku przegródkach. Dobrze zapamiętana fiszka przechodzi do kolejnej przegródki, którą powtarzasz rzadziej. Pomylona wraca do pierwszej, którą powtarzasz codziennie.

Wersję komputerową tego pomysłu opracował w latach 80. polski naukowiec Piotr Woźniak, twórca programu SuperMemo. Jego algorytm SM-2 do dziś jest podstawą wielu aplikacji do nauki – liczy dla każdej fiszki, kiedy najlepiej ją powtórzyć, na podstawie tego, jak dobrze ją znasz. Tego samego algorytmu używa zakuwaj.pl.

Najczęstsze błędy

Powtarzanie przez czytanie. Przeczytanie notatek jeszcze raz daje uczucie, że „to znam”, ale niewiele wzmacnia pamięć. Powtórka działa najlepiej, gdy musisz sobie coś przypomnieć bez patrzenia – więcej o tym w artykule o aktywnym przypominaniu.

Za długie sesje powtórek. Lepiej codziennie 20 minut niż raz w tygodniu trzy godziny. Krótkie, regularne powtórki pasują do sposobu, w jaki działa pamięć, i łatwiej je utrzymać.

Powtarzanie tylko tego, co już umiesz. Przyjemnie jest przerabiać fiszki, które idą gładko, ale to te trudne potrzebują uwagi. Dobry system powtórek sam podsuwa ci je częściej.

Zaczynanie tuż przed egzaminem. Powtórki rozłożone w czasie potrzebują czasu. Jeśli do egzaminu zostały dwa dni, nie da się ich zmieścić – dlatego warto zaczynać od pierwszej lekcji z danego działu, a nie od ogłoszenia daty sprawdzianu.

Od czego zacząć jutro

  1. Weź temat, który był na ostatniej lekcji.
  2. Zrób z niego kilka pytań albo fiszek – takich, na które da się odpowiedzieć krótko.
  3. Jutro sprawdź się bez zaglądania do notatek. Zapisz, czego nie pamiętałeś.
  4. Wróć do tego za trzy dni, potem za tydzień.

Po miesiącu zobaczysz różnicę: materiał z początku semestru nie będzie już czarną dziurą, tylko czymś, co po prostu wiesz.